Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
57 postów 12 komentarzy

Między młotem a kowadłem

Piotr Piętak - Opis III Rzeczpospolitej - państwa rozdzieranego na kawałki przez polityczną oligarchie POPiS -u

Mocarstwo

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Postawiłbym tezę, że Niemcy znają nas lepiej niż my znamy siebie samych. Ich podziw dla naszej kultury jest u nas niedoceniany.

Kim jest aktualnie Polska w oczach niemieckiej elity? Po opuszczeniu UE przez W. Brytanię z upadkiem znaczenia filaru Europy jakim jest Francja, Polska automatycznie awansuje do rzędu państw od których zależy przyszły los UE. Biorąc pod uwagę klasyczne wskaźniki pozycji każdego państwa w polityce światowej i europejskiej czyli a) ludność; b) potencjał gospodarczy; c) stan świadomości narodowej – nasz kraj zaczyna odgrywać rolę mocarstwa w UE. Od Polski i jej relacji z Niemcami zależy w dużym stopniu przyszły kształt Europy. Niemcy to doskonale rozumieją. Niemcy od lat prowadzą badania na temat Polski i Polaków, zapoczątkował je na początku XX wieku wielki niemiecki socjolog Max Weber; analizując etykę pracy sezonowych robotników polskich w Niemczech, stworzył on to co nazywamy dzisiaj „socjologia rozumiejącą”.

  W Niemczech istnieją liczne instytuty analizujące naszą historię, kulturę i literaturę. Nikt – o zdrowych zmysłach – w Niemczech nie definiuje aktualnego konfliktu w Polsce jako wojna domowa. Dla naszych sąsiadów z zachodu jest ewidentne, że kultura polska wyrasta na podłożu wiecznego konfliktu miedzy proeuropejska elita i konserwatywnym ludem. Te napięcia i sprzeczności między ludem i elitą – Prymas Wyszyński i W. Gombrowicz sa ich symbolicznym paradygmatem – są według niemieckiej elity czymś naturalnym, właśnie w tym konflikcie odzwierciedla się wielkość kultury polskiej. My o tym zapomnieliśmy, ponieważ ten konflikt ujawnia się po raz pierwszy w naszej historii w demokratycznej grze.

 Niemcy o tym pamiętają. Pamiętają także, że to przywódca konserwatywnego odłamu polskiego narodu był autorem listu polskich biskupów do biskupów niemieckich w 1966 roku w którym padają słowa|: „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Bez tego listu, bez tych słów nie powstałaby UE. Te słowa są nadal fundamentem moralnym zjednoczonej Europy. Pamiętają także słynne fragmenty „Dziennika” W. Gombrowicza, spisane podczas jego pobytu w Berlinie w 1963 roku, w których nasz wielki pisarz w genialnych zdaniach analizuje różnice pomiędzy naszymi narodami. Pytanie jakie możemy sobie zadać brzmi więc następująco: czy J. Kaczyński, spadkobierca Prymasa Wyszyńskiego i – mocno w to wierzę – spadkobierca W. Gombrowicza, będzie w trakcie rozmowy z kanclerz Merkel – mówił i rozumował jak dziecko obu tych gigantów polskiej polityki i polskiej kultury, czy zdecyduje się na prezentowanie tylko konserwatywnego odłamu polskiego narodu?

  Postawiłbym tezę, że Niemcy znają nas lepiej niż my znamy siebie samych. Ich podziw dla naszej kultury jest u nas niedoceniany. Współczesny niemiecki badacz cywilizacji medialnej S. Zieliński twierdzi, że nasi wielcy pisarze i reżyserzy – od Kantora po Schulza – byli twórcami decydującymi o jej kształcie i filozofii. J. Kaczyński jest przedstawicielem narodu, który mimo koszmaru lat 1939 -1954....

 cią dalszy wpisu: tutaj

Piotr Piętak

 

KOMENTARZE

  • Brawo!
    Autor napisał:
    "Od Polski i jej relacji z Niemcami zależy w dużym stopniu przyszły kształt Europy. Niemcy to doskonale rozumieją."

    Świetne spostrzeżenie autora - dokładnie to samo chodzi mi po głowie po wizycie Merkel w Polsce. Na naszych oczach zmienia się kształt Europy, Francja staje się krajem upadłym a Niemcy szukają nowego partnera do lokomotywy zachodniego płuca Jedwabnego Szlaku.

    Dobra robota panie Piotrze!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031